Adam Szejnowski

Od najmłodszych lat niezwykle fascynowało mnie ciało ludzkie. To jak idealnie współgrają w nim wszystkie elementy, zawiadywane przez mózg. Ciało, które mimo swojej skomplikowanej budowy zawsze poszukające homeostatycznej równowagi. Od zawsze najważniejszym zmysłem był dla mnie dotyk. Pozwala tak wiele odczytać i poczuć nie widząc. Odczuć ruch, który po dziś dzień nie jest mierzalny dla żadnego urządzenia. To połączenie doprowadziło mnie ponad 20 lat temu do kursu masażu klasycznego. Potem powoli spotykałem na swej drodze inne techniki, masaż shiatsu, tajski. Kolejnym krokiem było ukończenie studium terapii naturalnych a następnie magisterskich studiów fizjoterapii. Ta długa ścieżka umożliwiła mi spotkanie mego przyjaciela i mistrza sztuki pracy z ciałem Satyarthi’ego Peloquin. To on zapoznał mnie bliżej z powięzią i techniką nazwaną rozluźnianiem mięśniowo-powięziowym.

Powięź to tkanka łączna, która otacza każdą komórkę naszego ciała tworząc jakby trójwymiarowe zewnętrzne, ale i wewnętrzne pokrycie całego organizmu. Otacza wszystkie struktury i narządy w naszym ciele. To właśnie dzięki niej nasze ciało się nie rozpada. W ostatnim czasie temat powięzi jest bardzo intensywnie eksplorowany przez naukowców i badaczy a badania pokazują jak wielkie znaczenie dla naszego zdrowia i samopoczucia ma stan naszej tkanki łącznej. Okazuje się, że oprócz czysto fizycznych dolegliwości bólowych w powięzi zalegają także bolesne emocje i traumy, których doświadczamy w naszym życiu. Głęboka praca mięśniowo-powięziowa połączona z oddechem pozwala nie tylko pozbyć się bólu fizycznego, ale także uwolnić ciało od napięć emocjonalnych, z których często nie zdajemy sobie sprawy i dopiero odpowiedni dotyk potrafi uruchomić proces uwalniania.

Intuicyjna praca w połączeniu z wiedzą akademicką i szerokim wachlarzem technik pozwala mi na efektywną i uwalniającą pracę z ciałem osoby masowanej. Podczas pracy wykorzystuję też techniki z terapii krzyżowo-czaszkowej oraz polarity.